Wielki Swing na rzeką Waikato

Gdy tydzień temu przyjechał do nas Jacek (brat Danki), wiedzieliśmy od razu, że ta wizyta nie obejdzie się bez konkretnych wyzwań. Jacek miał (i ciągle ma!) swój własny plan na zwiedzane Nowej Zelandii – plan ekstremalny! Zaczęliśmy już w ostatnią sobotę od chodzenia po jaskiniach w Waitomo (więcej o tym już wkrótce), a w niedzielę padł pomysł: może byśmy się pohuśtali? Ale tak na poważnie, wisząc na rzeką, i spadając 70km/h! Trochę chyba sami nie widzieliśmy co robimy, ale po zapłaceniu 109 dolarów od osoby nie było już odwrotu! 🙂

Jesteście ciekawi jak było? Ano tak:

Jak widzieliście na początku, jeszcze przed skokiem, byliśmy dość spięci, jednak chwilę później, gdy adrenalina uderzyła do głowy, z naszych twarzy nie schodził uśmiech! Wspaniałe uczucie! 🙂

You Might Also Like