Tajemnicze czerwone drzwi – Baduzzi Restaurant

Pod koniec czerwca postanowiliśmy poświętować trochę we dwoje. Za moją pierwszą wypłatę wyszliśmy do restauracji. Naszym celem było miejsce, które widywaliśmy za każdym razem, gdy ruszaliśmy w okolice Wynyard Quarter. Niesamowicie czerwone drzwi, przykuwały nasz wzrok i zachęcały do odwiedzin. Baduzzi – bo tak nazywa się miejsce, gdzie mieliśmy szansę spróbować włoskiej kuchni trochę innej niż tradycyjne spaghetti czy pizza.

baduzzi_2

Zatem w czwartkowy wieczór, wystroiliśmy się w czerwone trampki i ruszyliśmy na kolacje we dwoje. Czasem trzeba zaszaleć – a co!
Całe szczęście nie musieliśmy czekać na stolik i od razu przeszliśmy do rozszyfrowywania dań. Menu obadaliśmy jeszcze przed wyjściem, aczkolwiek po dotarciu na miejsce już nie pamiętaliśmy co oznaczają niektóre wyrazy (możecie sami się zabawić i spróbować odgadnąć co jedliśmy).

baduzzi_3

Zamawiając zaczęliśmy od zdania: „tylko nie owoce morza” – alergii człowiek nie wybiera.

Nasz wieczór rozpoczęliśmy od:

  • Grilled wagyu meatballs, onion gravy & salsa verde, cannellinibean
  • Risotto of red wine w wild rabbit & watercress

Potem przyszła kolej na:

  • Wakanui beef rump
  • Baduzzi vitello tonnato, rib of veal, tuna mayonnaise & horseradish

baduzzi_5

  • Do dań Kuba wybrał wino: 2013 Maretti Langhe Rosso / Barbera, Nebbiolo, które doskonale pasowało do naszych potraw.

baduzzi_1

Któż by się nie skusił na deser przy takiej okazji. Kuba zamówił sobie kieliszek 2010 Le Mandolare Le Schiavette, Recioto di Soave Classico / Garganega. Ja natomiast, zdecydowałam się na bardzej tradycyjny deser, a mianowicie na tiramisu, podane w nietradycyjny sposób.

baduzzi_6

Wszystkie dania przynoszone były na pojedynczym talerzu czy desce i z zasady były daniami do podziału. W Baduzzi spędziliśmy przemiły wieczór, jedzenie zdecydowanie polecamy. Naszym faworytem okazało się risotto w czerwonym winie, mięsem z zająca i rukwią wodną.

IMG_4167

Informacje:

W Nowej Zelandi raczej nie ma zwyczaju rezerwowania stolika w restauracji wcześniej, no chyba, że planujesz przyjść większą grupą. Czasem na stolik można czekać prawie 40 minut, które zazwyczaj spędza się przy barze.

Zdjęcie tytułowe:

https://www.facebook.com/baduzzi/photos/pcb.439622326198199/439622209531544/?type=1&theater

You Might Also Like