Spełniamy marzenie Mamy – pływamy z delfinami!

Oficjalnie lato w Nowej Zelandii zaczyna się 1 grudnia, jednak kiedy to w Polsce spadł już pierwszy śnieg, my z szafy wygrzebaliśmy kremy przeciwsłoneczne i zaplanowaliśmy wycieczki już na kilka weekendów w przód. Plany już są, a my wciąż mamy jeszcze mnóstwo wspaniałych przygód z poprzedniego sezonu, którymi chcielibyśmy się z Wami podzielić. Dziś zabieramy Was na delfiny! 🙂

Delfiny

Pływanie z delfinami było marzeniem mojej Mamy, które chciała spełnić odwiedzając nas w Nowej Zelandii. Marzenie postanowiliśmy zrealizować podczas podróży po wyspie północnej, gdzie jednym z najlepszych miejsc na tego typu wyprawy jest Tauranga. Ofert do wyboru jest sporo, ale my postanowiliśmy poszukać opcji z mniejszym statkiem i tym samym z mniejszą liczbą pasażerów/turystów na pokładzie.

Tauranga

W marinie pojawiliśmy się około 7 nad ranem. Każdy z nas dostał pianke neoprenową, maseczkę i rurkę do nurkowania a następnie zostaliśmy wpuszczeni na pokład. Nasz kapitan opowiadał sporo historii i legend związanych z Taurangą i jej okolicami, więc jak ktoś tak jak my lubi tego typu atrakcje, to z pewnością się nie zawiedzie. Przed wypłynięciem na pełen ocean, ‘złożyliśmy ofiarę’ do oceanu w postaci ciasteczek (które Kuba skrzętnie podgryzał, ja tam wolałam nie zadzierać z wyższymi siłami oceanu).

Jakieś pół godziny po wypłynięciu na spotkanie delfinom, spotkaliśmy rekina młota, mina Mamy – bezcenna! Chwilę później… i spotykamy całe stado delfinów! Pierwszy raz widziałam taką ich liczbę w jednym miejscu. Skakały, nurkowały i ścigały się razem z nami. Dzięki temu, że płynęliśmy katamaranem, siedząc na dziobie ze spuszczonymi nogami widzieliśmy przepływające pod nami ssaki. Do wody zejść się nam niestety nie udało, gdyż w stadzie spostrzegliśmy małego delfinka. Tutejsze prawo zakazuje pływania z delfinami, jeśli w stadzie są młode, gdyż może zagrażać to ich życiu. Jednak delfiny pływały z nami przez dobre 2 godziny, więc udało nam się nimi nacieszyć. Kuba, to nawet podrapał jednego po płetwie stopą (bez trampka).

W czasie rejsu, była przekąska i napoje, choć nie wszyscy korzystali, gdyż zaaferowani byli morskimi dolegliwościami. Zatem, jeśli macie jakieś problemy lokomocyjne może warto pożuć jakiś imbir przed wypłynięciem.

Co prawda Mama nie zanurzyła się w wodzie z delfinami, ale przynajmniej ma kolejną część marzenia do zrealizowania w przyszłości, zatem będziemy czekać na następne odwiedziny!

Delfiny

Na wyprawie spędziliśmy ok 5 godzin, a do tego jak wiadomo: woda, wiatr i słońce potrafią wymęczyć, więc po całym dniu atrakcji relaksowaliśmy się na plaży w Mt Manganui.

Jeśli nie planujecie wizyty w Taurandze to pływanie z delfinami znajdziecie również na północy w rejonie Bay of Islands, samym Auckland, Wellington czy jak słyszeliśmy jedne z lepszych rejsów są na Wyspie Południowej w Kaikoura. Nastawcie się również na to, że nie ma gwarancji spotkania delfinów (choć niektóre firmy dają  taką gwarancję i jeśli nie zobaczysz delfinów jednego dnia to zaoferują Wam rejs w innym terminie). Prawdopodobieństwo spotkania tych wspaniałych morskich stworzeń jest jednak bardzo duże, a i szansa jest spora, że zobaczysz również rekiny, orki, wieloryby, pingwiny czy foki!

Kilka informacji:

  • My korzytaliśmy:  z oferty Dolphin Seafaris, podobało nam się wszystko i z czystym sercem polecamy.
  • Koszt: koszt to około $150 do $200 od osoby w zależności od terminu i firmy organizującej rejs.
  • Rezerwacja: rezerwuj wcześniej i daj sobie jeden dzień zapasu, co by można ewentualnie rejs przełożyć.
  • Płatność: większości przypadków na pokładzie za rejs zapłacisz kartą (no chyba, że płaciłeś już przez internet to nie ma co sobie głowy zawracać niepotrzebnym czytaniem tego podpunktu ;P)
  • Zabierz ze sobą: strój kąpielowy, czapkę, okulary przeciwsłoneczne, kurtkę przeciwdeszczową i krem do opalania.

Ku przygodzie! ? ? ?

p.s. Skubańce tak szybko się przemieszczały, że pomimo tego, że wypstrykaliśmy dobre kilkadziesiąt fotek, ciężko było złapać delfina w całości. 90% naszych fotek to ogony…ech (wstyd!).

You Might Also Like