Rowelove

Piątek spędzliliśmy aktywnie (ileż można jeść i pić?!)
Od rana ruszyliśmy na rowery. Takie fajne, zielone, z siodełkiem na sprężynach i obowiązkowym koszykiem z przodu.

rowery

bikes_my

Naszym celem był lunch w Crab Winery. Tu właśnie uraczyliśmy się platerą smakołyków i kieliszkiem różowego wina.
Całą wycieczkę spędziliśmy delektując się tutejszym słońcem, oceanem i przepiękną okolicą.

bikes_danka

Wracając jechaliśmy przez pola wypełnione owcami i.. bykami, co mnie osobiście, zwłaszcza w przypadku tych drugich, jakoś specjalnie nie cieszyło.

bikes_chlopaki

Z kolei wieczorem pojechaliśmy w odwiedziny do znajomych, których mieliśmy okazję poznać w Polsce, podczas ich wycieczki po Europie. Pyszny obiad w Mamacita i wieczorny powrót do domu.

You Might Also Like