Plany na długi weekend

Przed nami kolejny długi weekend. Ostatni przed zimową porą, deszczami i chłodnymi podmuchami. Kolejny długi weekend dopiero w okolicach października. Stąd ten najbliższy planujemy w całości wykorzystać. Szansę na dłuższy odpoczynek zapewniają nam urodziny królowej. Co śmieszne, święto jest przechodnie i obchodzi się je w każdy pierwszy poniedziałek czerwca.

W planach była wycieczka na Great Barrier Island, ale z powodu zimy część promów została zawieszona i komunikacja z wyspą stała się dość ograniczona. Zatem zaczęliśmy szukać czegoś innego.
Pomysł padł na Wellington, czyli stolicę Nowej Zelandii, które znajduje się na samym południu Wyspy Północnej. Do Wellington chcieliśmy wpaść w odwiedziny do Chrisa, który przeniósł się tam z jakieś 2 miesiące temu. Myśleliśmy, że wybory będą dobrą okazją, jednak dwie tury wyborów oznaczały dwie wycieczki do ambasady. Postanowiliśmy zatem oddać nasze głosy w wyborach korespondencyjnych (tak, my już swoje głosy oddaliśmy w minioną środę) a na wycieczkę udać się przy innej okazji, która się właśnie nadarzyła.
Długi weekend się zbliżał. W piątek Kuba ugadał swój pierwszy dzień urlopu, a wieczorem rezerwowaliśmy już bilety na lot do stolicy. Fakt, że zabraliśmy się za to dość późno i najtańszych biletów, które sprawdzaliśmy jakiś czas temu już nie było, ale wciąż jak na czas długiego weekendu nie wyszło tak źle.
Pod dach przygarnie nas Chris, które z pewnością opowie nam sporo od mieście. Czego można być pewnym? Tego, że na pewno da nam znać, gdzie można dobrze zjeść i spróbować dobrego wina.
My tymczasem zaczynamy poszukiwania miejsc wartych obejrzenia i chyba będzie trzeba przyszykować na podróż cieplejsze kurtki, bo na południu znacznie chłodniej niż w Auckland.

Obchody urodzin królowej w Auckland

Zrzut-ekranu-2015-05-25-o-11-41-07

You Might Also Like