Niedzielny spacer po Waitakere Ranges

Czy to nie wspaniale żyć w miejscu, w którym z jednej strony masz dostęp do wszystkich osiągnięć cywilizacyjnych, a z drugiej strony wystarczy wyjechać kilkadziesiąt minut za miasto, ruszyć na szlak i przez kilka godzin w zasadzie nie spotkać żywego ducha delektując się pięknymi widokami wzgórz i wybrzeża? Takie właśnie jest Auckland i znajdujące się na zachód od niego Waitakere Ranges.

W ostatnią niedzielę wybraliśmy się właśnie tam na spacer. Wybraliśmy dwa szlaki, polecone nam przez znajomych: Kura oraz Omanawanui, które po połączeniu stworzyły pętlę na 3-4 godziny wędrówki. Po drodze mieliśmy okazję przeciąć kilka strumyków, pokonać kilka mniejszych i większych górek oraz czerpać przyjemność z padającego od czasu do czasu na nas deszczu – idealne warunki dla nas! 

Trochę historii…
Pierwsza część szlaku, który przeszliśmy nazwana została na cześć Te Ipu Kura a Maki Taua, która do swojej śmierci w 1968 roku była kaitiaki* okolicy Whatipu. Druga część szlaku z kolei prowadzi wzdłuż pierwszego lądowego szlaku prowadzącego z miejscowości Huia do pierwszego domu zbudowanego w Whatipu przez rodzinę Gibbons.

*kaitiaki – w kulturze Maori oznacza opiekuna i strażnika nieba, morza i ziemi

Oczywiście same Waitakere Ranges to więcej niż te dwa szlaki, można tam śmiało znaleźć zajęcie na kilka dni spacerowania. Zresztą to właśnie tutaj znajduje się słynny Hillary Trail, którego pokonanie zajmuje około 7 dni. To również tutaj znajdziecie słynne plaże PihaKarekare i wodospad Kitekite.

Zresztą zobaczcie sami jak jest tam pięknie:

You Might Also Like