Jak podróżować po Nowej Zelandii?

Wiemy, że niecierpliwie czekacie na opowieści i zdjęcia z naszej jeszcze lutowej podróży po północnej części wyspy. Jednak zanim opiszemy, gdzie byliśmy i co zobaczyliśmy, postanowiliśmy napisać kilka słów o tym jak planujemy nasze podróże. Dla tych wszystkich, którzy strasznie za nami tęsknią i chcą nas w najbliższym roku odwiedzić i przy okazji pozwiedzać Nową Zelandię.

Po pierwsze dowiedz się, co chcesz zobaczyć:

My zazwyczaj kierujemy się zasadą od ogółu do szczegółu. Najpierw wybieramy kierunek, dopiero potem konkretne miejsca, które chcemy zobaczyć. Tu zdecydowanie polecamy przewodniki:

  • Przewodnik po Nowej Zelandii Lonely PLanet – przewodnik jest w języku angielskim, ale ma doskonale opisane warte obejrzenia miejsca. Nie zawiera za dużo obrazków, więc warto przygotować się na sporo czytania. Przewodnik można znaleźć w dwóch wersjach: w jednym tomie lub w dwóch (wyspa północna i południowa).

plan_4

  • Przewodnik po Nowej Zelandii Pascala – prosty przewodnik z licznymi zdjęciami, który krótko opisuje najważniejsze do zobaczenia miejsca. Zdecydowanym plusem są już rozpisane na dni wycieczki. Dla nas ten konkretny przewodnik jest trochę zbyt mało szczegółowy, przydaje nam się jednak do ogólnego planowania wycieczek.

plan_5

  • Znajomi – nie da się ukryć, że znajomi to jedno z lepszych źródeł informacji. My dostaliśmy od Mariki kilka map i przewodnik z zaznaczonymi miejscami, gdzie warto jechać i co zobaczyć. Ulubiony komentarz dotyczy miejscowości Rotorua „Śmierdzi, ale trzeba zobaczyć”, która słynie z terenów wulkanicznych i towarzyszącemu im charakterystycznemu zapachowi. Z kolei Chris, opowiedział nam lub zabrał nas w miejsca nie opisane w żadnym przewodniku. Poza tym zawsze korzystamy z okazji by podpytać się kogoś, kto tu mieszka lub przyjechał na wakacje, co zobaczył i co najbardziej mu się podobało.
  • Blogi i strony o Nowej Zelandii– to również jest doskonałe źródło wiedzy, której często nie znajdzie się w przewodnikach.

Po drugie, gdzie szukać miejsc do spania:

Nocleg warto zarezerwować ze sporym wyprzedzeniem, zwłaszcza w okresie letnim, kiedy to Nową Zelandię odwiedzają liczni turyści.

  • Backpackers – to ostatnio nasza ulubiona strona. Znajdziecie tu hostele, które oferują noclegi w przystępnej cenie (średnio około $30 od osoby za noc). To są najczęściej pokoje wielosobowe, lub kilku osobowe z dostępem do kuchni i wspólną łazienką. Niektóre hostele mają również miejsca, gdzie możesz rozstawić namiot. Rezerwując miejsca przez stronę, do hostelu wysyłacie najpierw zapytanie o dostępność pokoju na określoną liczbę osób. Najlepiej od razu dodać kolejną opcję wyboru, czyli jeśli pokój 3-osobowy nie będzie dostępny, dodaj również pokój wieloosobowy lub oddzielny domek. Znacznie to przyspieszy poszukiwanie. W ciągu doby powinno dotrzeć do Was potwierdzenie lub odrzucenie Wasze rezerwacji.
  • Department of Conservation (DOC) – tutaj szukajcie kampingów, jeśli podróżujecie i planujecie zwiedzanie Nowej Zelandii z namiotem. To jest chyba najtańsza wersja noclegu (od $6-$20 za noc od osoby). Kampingi są często w bardzo dobrych punktach turystycznych, jednak warto sprawdzić, czy jest dostęp do ciepłej wody, punktów sanitarnych i kuchni. Na tej stronie znajdziesz też przepiękne chatki w górach, a także hostele.
  • Airbnb – to serwis, w którym znajdziesz nocleg u prywatnych osób. My korzystaliśmy z tej opcji przez pierwsze tygodnie w Auckland, kiedy szukaliśmy własnego mieszkania.
  • booking.com – z tego serwisu korzystaliśmy głównie w Europie, tutaj oczywiście również działa, jednak szukając noclegu często okazywał się on stosunkowo drogi. Czasem jednak można również trafić na noclegi u prywatnych osób.

plan_1

Jak tam dojechać?

To tak naprawdę najmniej zgłębiony przez nas temat. Jak do tej pory na wszystkich naszych wyjazdach korzystaliśmy z wypożyczonego samochodu. Jest to najbardziej przyjazny środek lokomocji, bo daje niezależność i możliwość dojechania w wiele miejsc, gdzie nie dotrze się transportem publicznym. No ale to chyba taka oczywista oczywistość. Mniej oczywiste może być to, że takich miejsc, gdzie nie dotrzesz komunikacją jest tutaj bardzo wiele. Poza tym podróż w minimum dwie osoby często okazuje się cenowo bardziej przystępna niż podróż innymi środkami komunikacji.

  • wypożyczalnie aut – średni, najniższy koszt wypożyczenia auta na jeden dzień to ok $30. Do tego należy doliczyć koszty dodatkowego ubezpieczenia, jeśli oczywiście macie taką potrzebę oraz koszt paliwa (obecnie $1,92/litr). Wcześniejsza rezerwacja wiąże się z szansą na niższe koszty, późna rezerwacja, zwłaszcza w obleganym terminie, np. w czasie długiego weekendu, może uderzyć po kieszeni.
    Wypożyczalni w samym Auckland jest naprawdę sporo, warto więc przejrzeć ceny wynajmu w kilku różnych miejscach.
    Wypożyczając auto, musisz mieć międzynarodowe prawo jazdy lub tłumaczenie dokumentu, przez przysięgłego tłumacza zatwierdzonego przez rząd Nowej Zelandii. Wyrobienie takiego dokumentu tutaj na miejscu to ok. $60 i 2 godziny czekania. Polecamy zatem wyrobić międzynarodowe prawo jazdy jeszcze w Polsce.
  • autobusy – jak wspomniałam nie mamy w tym temacie jak na razie żadnego doświadczenie, jednak autobusami poruszał się Gawi, który był u nas w odwiedziny w lutym. On wykupił sobie pass, który pozwalał mu na przejazdy autobusami po wyspach przez 30 godzin. Trzeba pamiętać, że należy wcześniej zarezerwować sobie miejsce w autobusie. Z jego relacji wynikało, że podróżując autem, w tym samym czasie, zwiedziłby więcej, gdyż tu ograniczała go częstotliwość odjazdów autobusów i kursów w konkretnej miejsce.
    • InterCity
    • ManaBus – to taki odpowiednik naszego Polskiego Busa, tu również wcześniejsza rezerwacja pozwala na podróż nawet za $1!
    • NakedBus – konkurencja dla ManaBusa.
    • KiwiExperience
  • pociągi – to jest nasze największe zaskoczenie – podróże pociągiem po Nowej Zelandii wychodzą dość drogo, jednak to częstotliwość odjazdów pociągów zwaliła nas z nóg. Przykładowo pociąg z Auckland do Wellington (czyli na południe pólnocnej wyspy) odchodzi 3 razy w tygodniu i kosztuje około $160. Widoki podobno zapierają dech w piersiach, to właśnie dla nich my z pewności przynajmniej raz chcemy z tej opcji skorzystać.
  • samolot – najszybsza i najwygodniejsza forma podróżowania po wyspach. Sami jeszcze nie próbowaliśmy, ale prawdopodobnie będziemy chcieli udać się do Wellington by zagłosować w wyborach na prezydenta RP. Koszt biletu powrotnego z Auckland do Wellington to od $60 – $200 za osobę.

plan_3

To chyba najważniejsze elementy, potrzebne do zaplanowania podróży po Nowej Zelandii. My rozkładamy sobie planowanie zwiedzania na małe wycieczki, o tyle mamy łatwiej. Aczkolwiek nasze krótkie wycieczki w dłuższe weekendy staramy się wykorzystać maksymalnie.

Droga Rodzino, Przyjaciele i nieznani nam Czytelnicy, jeśli mielibyście jakieś pytania, które chcielibyście byśmy dla Was sprawdzili przed Waszym przyjazdem – dajcie znać! Do zobaczenia latem! 😀

You Might Also Like