Aktywnie w Nowej Zelandii

To jest szybki post dla tych osób, które zastanawiają się, czy i jak w Nowej Zelandii można ekstremalnie i aktywnie spędzić czas. Opcji jest bez liku, tym bardziej, że Nowa Zelandia nazywana jest często stolicą sportów ekstremalnych. To przecież w tutejszym Queenstown rozpoczął się cały szał skoków na bungee i to przecież Nowozelandczyk jako pierwszy człowiek zdobył Mount Everest.

To jakie są w takim razie opcje? Oto kilka przykładów:

Szczegóły tutaj, koszt $105.

Skok na bungee z mostu w Queenstown, koszt $195

Skok z najwyższego klifu na świecie, koszt $219 za pierwszy skok i $45 za każdy kolejny skok.

Takie ślizganie można zapewnić sobie w okolicach Gisborne, koszt $0, trzeba jednak mieć swoje deski (lub cokolwiek innego na czym można zjeżdżać).

 

Zorb koło Rotoruy, koszt około $40.

Takie zjazdy można zaliczyć w parku Te Paki Sand Dunes w północnej części wyspy północnej. Jeśli macie własną deskę to można zjeżdżać za darmo, wypożyczenie deski to kilka dolarów za godzinę.

 

Przejażdżki JetBoatem dostępne są w wielu miejscach, m.in. w Auckland i przy wodospadzie Huka, koszt ok $100.

Skydiving też jest dostępny w wielu miejscach, np. nad jeziorem Taupo, koszt od $250.

RoboSharka znajdziecie w okolicach Queenstown, koszt ok $150.

Strach zostawcie w domu i dobrze się bawcie 🙂

 

You Might Also Like

  • stachu

    Piszę się na wszystkie! I jeszcze inne jak znajdziecie!

  • Michal Staszewski

    biorę wszystkie! Łącznie z tymi których jeszcze nie odkryliście 😀

    • trampkiwpodrozy

      Myślę, że sporo takich się znajdzie 😀 Na przykład teraz przypomniało mi się to: https://www.youtube.com/watch?v=maLzjA5Pw9o 😀

      • Michal Staszewski

        bez sensu że z liną 😛 Swoją drogą dobry spocik na sesje AcroYogi 😀

        • trampkiwpodrozy

          No nie wiem, czy byś się tak wychylił bez liny 😛
          Sesja AcroYogi tam to chyba po tych dwóch winach, które chłodzimy 😛

          • Michal Staszewski

            Ja nie dam rady?! Potrzymaj mi piwo!